Wybór lamp sufitowych

Kiedy kupiłam nowe mieszkanie wiedziałam, że to dopiero początek zabawy. Weszłam do pomieszczenia, które miało 82 metry kwadratowe i z jednej strony się cieszyłam, a z drugiej byłam lekko przerażona, co dalej. Ja pośród białych ścian i nic poza tym. Wiedziałam, że muszę to mieszkanie urządzić z klasą, ale też odważnie i ekstrawagancko. 

Złoto na suficie

złote lampy sufitoweOglądając różne projekty wnętrz i nowo urządzone mieszkania znajomych chciałam odejść od schematu mieszkań w jednym kolorze. Co prawda mieszkania urządzone na biało są piękne, jednak chyba już mi się przejadły. Po dłużej analizie i uzyskaniu porad od osób, które się trochę lepiej na tym znają niż ja, postanowiłam, że owszem ściany mogą pozostać w białym kolorze, ale postawię na mocne umeblowanie. Stąd też w salonie pojawiła się ciemnozielona duża sofa. W bardzo intensywnym kolorze i bardzo gustownie wyglądająca. Jednak, to nie z sofy jestem najbardziej zadowolona, a z moich złotych dodatków. Delikatne złoto tylko podkreśliło wnętrze, a najbardziej, co się nie spodziewałam, uwagę wszystkich zwracają złote lampy sufitowe. Na początku nie byłam przekonana, ale jak tylko zobaczyłam je już zamontowane, to od razu je pokochałam. Mało tego, jak tylko ktoś wchodzi, to od razu pierwsze co słyszę, to zachwyty nad sufitem, pochwały dla mnie za odwagę, że się na nie zdecydowałam i wyrazy uznania nad ogólnym efektem końcowym. 

Po tym całym remoncie nasunęła mi się refleksja, że nie wolno bać się odważnych kolorów, a złote lampy sufitowe mogą naprawdę zdziałać cuda w ogólnym zarysie salonu. Warto też zasięgnąć rady od osób, które lepiej się na tym znają, a najlepiej, jeżeli się tym zajmują. W końcu chodzi o nasze mieszkanie, w którym żyjemy na co dzień, więc lepiej, żeby było urządzone tak, abyśmy chcieli do niego wracać.