Uroki bycia tłumaczem

Nauka języków była moją pasją, od kiedy tylko zetknęłam się z nimi w szkole. Później, przez cały okres edukacji, lekcje angielskiego czy też francuskiego należały do moich ulubionych zajęć. Nic więc dziwnego, że ostatecznie wybrałam studia filologiczne i postanowiłam związać swoją przyszłość zarobkową z językami właśnie.

Tłumaczenie dokumentów, artykułów i książek

tłumaczenia pisemneOd najmłodszych lat wiedziałam, że będę chciała związać swoją dorosłą przyszłość z językami obcymi. Uwielbiałam się ich uczyć i zostało mi to do dziś. Ukończyłam więc dwie filologie na studiach i postanowiłam zostać tłumaczem. Początkowo myślałam o tlumaczeniu symultanicznym, jednak miałam okazję spróbować swoich sił na pewnym wydarzeniu i doszłam do wniosku, że wolę mniej stresujące zajęcie. Na ten moment wykonuje więc tłumaczenia pisemne na zlecenie. Tłumacze artykuły branżowe oraz różnego rodzaju dokumenty. Przymierzam się też powoli do przetłumaczenia pierwszej w życiu książki. Książki, w szczególności beletrystyka, należą do największych wyzwań dla każdego tłumacza. Trzeba umieć oddać klimat opowiadanej historii, z uwzględnieniem odpowiedniego języka i oryginalnego nazewnictwa. Dodatkową trudnością jest fakt, że nie każde słowo ma swój odpowiednik w naszym języku. Trzeba więc umiejętnie szukać zamienników. Nie zmienia to faktu, że lubię wyzwania, a przetłumaczenie jakiejś zagranicznej książki będzie jednym z nich. Mam już kilka propozycji zleceń, muszę tylko zapoznać się z twórczością autorów.

Od dziecka interesowałam się bardzo nauką języków. Na ten moment jest po studiach filologicznych i zajmuje się tłumaczeniem. Na razie są to drobne zlecenia, ale powoli przymierzam się do większego projektu. Moim ulubionym zajęciem są tłumaczenia pisemne, bo ustne nie bardzo przypadły mi do gustu.